2013/05/10

Dotarły... 2 szminki Avon Extra Lasting :)

Hej!
Mniej niż miesiąc temu pisałam o tym, że nie wiem którą szminkę zamówić, bo chciałam wszystkie. Po godzinie wpatrywania się w te mikro kółka, wybrałam dwie - Pink Peach i Totally Twig. Na początku tygodnia nareszcie otrzymałam je i już od razu wypróbowałam. Wiem, że mało minęło, ale to nie jest recenzja, dzielę się pierwszymi wrażeniami. :) Szminki są mięciutkie, łatwo się nimi maluje, nie podkreślają suche skórki, mają dobrą pigmentację i krycie, trwałość też w porządku. :)






od lewa na prawo: Pink Peach, Totally Twig  

od lewa na prawo: Totally Twig i Pink Peach

W kolorku Pink Peach się zakochałam, jest idealna...pięknie się mieni na słońcu, jest bardziej brzoskwiniowa, ale ma trochę czerwieni i różu. Strzał w 10! Noszę non stop, bardzo polubiłam i to właśnie to czego szukałam. Nie za ciemna, nie za światła, nie za matowa, nie za perłowa. Napewno doczekam się promocji i zamówię inne kolorki, bo sporo dobrego jest...:)



Przypomnę dla Was jakie jeszcze są kolorki :)


Podoba się któraś dla Was? Może już macie i też lubicie? :)

2013/05/08

Drobne nabytki kolorówki, oraz nowość ze Sleeka, które bardzo kuszą :)

Hej!

Dzisiaj odwiedziłam stronę Sleeka i zobaczyłam paletki szminek. Są tak piękne, że chcę wszystkie 6! W każdej paletce jest po 4 kolory matowe, które zapowiadają się bardzo ciekawie :)


Lip 4 Palette in Havana
Lip 4 Palette in Mardis Gras
Lip 4 Palette in Showgirl
Lip 4 Palette in Siren
Lip 4 Palette in Tease
Ta mnie kusi najbardziej, jest idealna..:)
Lip 4 Palette in Ballet


 Kosztują 12,49$, cena bardzo dostępna.
 Która dla Was spodobała się najbardziej? :)


A teraz pokazuję co trafiło w moje ręce.








Mam te błyszczki kilka dni, ale już  bardzo polubiliśmy się. Nie podkreślają suche skórki, nie kleją się, mają ładne kolorki i dobrą trwałość. Ten z Catrice kupiłam w promocji za 4,99zł, jak się szkoduję, że nie kupiłam jeszcze w drugim odcieniu.....A te z essence są z nowej limitki Hugs&Kisses, może mylę się z nazwą...kosztowały 9,99zł :)

2013/05/07

Kolejny makijaż dzienny :)

Hej!

Brak mi czasu na robienie oryginalnych, kolorowych makijażów, więc udaje się jakoś się pomalować na szybką rękę i biegnąć. Dzisiaj spałam tylko 3 godziny, o 5.30 pojechałam do miasta bo miałam fotosesję...nie, nie tak rano, była ciut później. Sporo zdjęć zrobiłam, bo trwała 3 godziny, w krótce się z Wami podzielę :) A dzisiaj kolejny nudny dzienniak, ale jednak usta mi się bardzo podobają :)








Jaki Wy makijaż nosicie na codzień? Lubicie kolorowe, czy bardziej neutralne makijaże? :)

2013/05/06

Makijaż weekendowy...ani dzienny, ani wieczorowy :)

Hej!

Weekend minął bardzo fajnie, spędziłam go w gronie rodzinnym...w sobotę naprowadzaliśmy porządki a w niedzielę były urodziny taty, a więc święto. :) Trochę mnie tu nie było, ale nie problem, już mam kilka postów, zostało tylko opublikować. :)
Wczoraj miał być bardzo prosty makijaż...czyli cielisty cień, podkreślone załamanie i kreseczka. Oczywiście tak się nie stało, bo kreseczki wyszły takie sobie, a więc czarny cień i do rozcierania :) Wyszło nie dziennie, ale i nie wieczorowo...ale gdy by były czerwone usta to by lepiej nadał się na wieczór :)









A jak Wy spędziłyście weekend? Też macie słoneczną pogodę? Bo u mnie jest +20 i słońce, tęskniłam za nim :)

2013/05/03

No bo lubię fiolety...:)

Hej!

Nie mogę zmusić siebie się uczyć, więc tak na szybko dzsiejszy makijaż w odcieniach fioletu. Korzystałam tylko z paletki Sleek Ultra Matte V2 i takiej tam starej z Manhattanu. Jest banalnie prosty, ale fajnie podbija brązowo-zieloną tęczówkę...Wybacznie za zmęczenie w moich oczach, już dawno tak  rano nie wstałam...a kto rano wstaje....tak właśnie...ten cały dzień chce spać :)


Już pokazuję makijaż :) Ciekawie czy dziś blogger zlituje się i załaduje zdjęcia, bo coś nie chce ze mną współpracować :/











Zdjęcie takie tam, ale widzać co do czego. Pochmurnie dziś jest, trudno złapać dobre światło, ale coś tam zobaczyć się uda. Dzięki, że zaglądacie :)

Po uzupełnieniu...czyli nowy manicure :)

Hej!

Nareszcie się wybrałam na poprawienie moich pazurków.  Przechodziłam ostatnio 1,5 miesiąca bez uzupełnienia, ale wyglądało nawet nieźle...  Jutro mam egzamin, a więc poprawa była konieczna :)


Oto takie rezultaty po 1,5h. :)










I jak Wam się podoba? Bo dla mnie to bardzo, a najwięcej ten malinowy kolorek frencha. :)

2013/05/02

Poleżał miesiące dwa i stał się cud...czyli o tuszu Lumene :)

Hej!

Dzisiaj bardzo krótko o tuszu Lumene Raspberry Miracle, jest to firma fińska, którą bardzo lubię. Ten tusz chyba już piąty od tego producenta, do tego wszystkie byli idealne..wydłużali, rozdzielali rzęsy, dodawali im grubości. Kupąjąc ten oczekiwałam, że też będzie dobry, miał wydłużać i dodawać objętości. Pomalowałam rzęsy pierwszy raz tym tuszem i była to taka masakra, zlepiły się , stworzyły się grudki, koszmar. Powiedziałam nie i zarzuciłam gdzieś do szuflady....a wczoraj nie miałam czym się zająć i odkopałam go. Jakie było moje zdziwienie po namalowaniu, bo się zmieniło jego działanie. Bardziej zgęstniał i całkiem inaczej wyglądały rzęsy. Już pokazuję efekt :)




Bardzo fajnie wydłuża rzęsy, podkreśla i dodaje objętości. Ma w sobie takie włoski dzięki czemu dodaje długości. Nie robiłam zdjęć szczoteczki itt, bo nie planowałam pisać recenzji, jeżeli Was zaciekawi dajcie znać, zrobię mu fotosesję i opowiem jak i co. Przygoda z nim dopiero się zaczęła, ale mogę powiedzieć, że dość dużo czasu trzeba poświęcić, aby równo ułożyć te włoski i jest to tusz nie wodoodorny...to raczej minus. Zobaczymy jak się dalej spisze :)